Leonard pyta, czy chcę się jeszcze czegoś dowiedzieć, zanim umrze, zastanawiam się dobrą chwilę, odwracam do niego, pytam jaki jest sens życia, Leonard? Śmieje się, to proste pytanie, mój synu, życie ma taki sens, jaki mu nadasz.
Mój przyjaciel Leonard

Przepływają przeze mnie fale emocji i czuję, jak wzbierają łzy. Wszystko, co wiem i czym jestem, i wszystko co zrobiłem, zaczyna przelatywać mi przed oczami. Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Przyjaciele, wrogowie, przyjaciele, którzy stali się wrogami. Gdzie mieszkałem, gdzie byłem, co widziałem, co zrobiłem. Co zrujnowałem i zniszczyłem. Zaczynam płakać. Łzy lecą mi po twarzy i wydobywa się ze mnie szloch. Nie wiem, co robię, i nie wiem dlaczego tu jestem i nie wiem jak sprawy mogły się tak posypać. Próbuję znaleźć odpowiedzi ale ich nie ma. Jestem zbyt rozjebany na odpowiedzi. Jestem zbyt rozjebany na cokolwiek. Łzy płyną szybciej i szlocham głośniej i kulę się na zimnych kafelkach podłogi i obejmuję się, Obejmuję się i wyję.

(…) Płacz cichnie i szloch cichnie i siadam i wycieram twarz. Słyszę rozmowy na zewnątrz i nie chcę, żeby mnie widzieli w tym stanie, więc wstaję i robię głęboki wdech i mówię sobie, że nic mi nie jest.

Milion małych kawałków.
(…) co mimo wszystko nie uniemożliwia mi rozmowy z Michelle. Rozmawiam z nią i zadaje jej pytania i opowiadam jej o swoim życiu. Mówię, że za nią tęsknię i mówię, że myślę o niej codziennie, i mówię, że ją kocham. Mówię, że ciągle się bronię i bronię się z całych sił i bronię się dla niej. Zawsze będę się dla niej bronił. Zawsze.
Milion małych kawałków
Ciągle myślę o Michelle i ciągle mi jej brakuje. Żałuję, że nie mogę słyszeć jej głosu ani słyszeć, jak się śmieje, ani zobaczyć jej uśmiechu. Żałuję, że nie mogę usiąść obok niej ani do niej zadzwonić, ani przesłać jej wiadomości. Żałuję, że nie mogę poczuć jej zapachu, dotknąć jej włosów, spojrzeć jej w oczy. Żałuję, że nie mogę usłyszeć, jak mówi spokojnie, że nie warto. Żałuję, że nie mogę usłyszeć, jak mówi zostaw, nie dawaj im satysfakcji. Żałuję, że nie mogę usłyszeć, jak mówi już dobrze Jimmy, wszystko będzie dobrze. Żałuję, ze nie mogę jej powiedzieć, że ją kocham, bo tak było i tak jest, i nigdy tego nie zrobiłem kiedy jeszcze żyła. Była moją jedyną przyjaciółką. Przejechał ją Pociąg i zabił.
Milion małych kawałków.
-Skąd się biorą tacy jak ty?
-Mieszkałem w wielu miejscach.
-Na przykład gdzie?
-Co cię to obchodzi?
-Zastanawiam się.
-To się przestań zastanawiać.
-Dlaczego?
-Nie szukam tu przyjaźni.
-Dlaczego?
-Nie lubię pożegnań.
Milion małych kawałków
Z początku próbowałem się dopasować, ale nie potrafiłem udawać i po kilku tygodniach przestałem próbować. Jestem, kim jestem, i mogli mnie albo lubić, albo nienawidzić. Nienawidzili mnie i to kurwa jak.
Milion małych kawałków.
Jest we mnie mordercza wściekłość i muszę zabić. Zabić serce, zabić umysł, zabić siebie.
Milion małych kawałków
(…) i przez ułamek sekundy czuję się silny. Nie na tyle silny, żeby stawić czoła samemu sobie, ale na tyle, żeby iść do przodu.
Milion małych kawałków
-Jak się czujesz?
-Fatalnie.
-W jakim sensie?
-W każdym sensie.
Milion małych kawałków
-Jak się masz?
-A jak wyglądam?
-Nie najlepiej.
-Czuję się gorzej.
Milion małych kawałków